|
 |
 |
 |
|
Ingres
Słowa
powitania wyrażone przez Metropolitę
Gnieźnieńskiego Ks. abpa. Henryka
Muszyńskiego
Słowo
Metropolity Wrocławskiego Kardynała
Henryka Gulbinowicza
Homilia Ks.
Biskupa Jana Tyrawy podczas Ingresu
Słowo
pozdrowienia J.E. Ks. Arcybiskupa Józefa
Kowalczyka Nuncjusza Apostolskiego w
Polsce
Słowo wygłoszone przez Ks. Arcybiskupa Henryka Muszyńskiego
Życzenia
Wojewody Kujawsko – pomorskiego Pana
Romualda Kosieniaka
Życzenia
Prezydenta Bydgoszczy Pana Konstantego
Dombrowicza
Loading Flash movie...
INGRES BISKUPA JANA
TYRAWY
DO KATEDRY BYDGOSKIEJ
28 MARZEC 2004 r.
Słowa powitania
wyrażone przez Metropolitę
Gnieźnieńskiego Ks. abpa. Henryka
MuszyńskiegoJako Metropolita święto Wojciechowej
Gnieźnieńskiej Metropolii, pragnę
serdecznie powitać Ks. Bpa Jana Tyrawę,
mojego następcę na stolicy bydgoskiej,
którą obejmuje dzisiaj w kanoniczne
posiadanie, jako pierwszy biskup
diecezjalny nowoutworzonej Diecezji
Bydgoskiej.
Ta niezwykła uroczystość zgromadziła
wielu znamienitych uczestników
i gości, ku którym kieruję moje słowa
powitania i pozdrowienia. Witam Jego Eminencję
Ks. Kard. Henryka Gulbinowicza,
długoletniego i zasłużonego pasterza
Archidiecezji Wrocławskiej, a także Ks.
Aba Józefa Kowalczyka Nuncjusza
Apostolskiego w Polsce, który
reprezentuje samą osobę Ojca Świętego.
Witam jak
najserdeczniej przybyłych na tę
uroczystość Księży Arcybiskupów i
Biskupów: Księdza Arcybiskupa Stanisława
Gądeckiego Metropolitę Poznańskiego,
Księdza Biskupa Piotra Liberę Sekretarza
Generalnego Episkopatu, Księdza Biskupa
Mariana Gołębiewskiego, Ordynariusza
Kołobrzegu i Koszalina, Księdza Biskupa
Andrzeja Suskiego Ordynariusza
Toruńskiego.
Witam z całego serca Księdza Biskupa
Włodzimierza Juszczaka, biskupa obrządku
greckokatolickiego Gdańska i Wrocławia,
również serdecznie witam Księdza Biskupa
Jana Styrnę z Elbląga a także, Księdza
Biskupa Jana Deca niedawno wyświęconego
Ordynariusza Świdnickiego.
Witamy bardzo serdecznie Księży Biskupów
pomocniczych: Księdza Biskupa Edwarda
Janiaka z Wrocławia, Księdza Biskupa
Stanisława Gębickiego z Włocławka,
Księdza Biskupa Seniora Czesława
Lewandowskiego z Włocławka, Księdza
Biskupa Józefa Pazdura z Wrocławia,
Księdza Biskupa Pawła Stobrawa z Opola,
Księdza Biskupa Józefa Szamockiego z
Torunia, Księdza Biskupa Stefana
Regmunta z Legnicy, Księdza Biskupa
Bogdana Wojtusia i Księdza Biskupa
Wojciecha Polaka z Gniezna.
Witam bardzo serdecznie Ojca Generała
Paulinów z Jasnej Góry, a także Księdza
Prałata Jana Pawłowskiego, który
przybywa do nas z Sekretariatu Stanu.
Witam prześwietną Kapitułę Wrocławską i
Bydgoską, z jej prepozytem, Braci
Kapłanów, osoby życia konsekrowanego a
także alumnów, którzy pierwszy raz
posługują w Katedrze Bydgoskiej swojemu
Biskupowi.
Dzisiejsza uroczystość jest ważnym
wydarzeniem historycznym w życiu
Kościoła Diecezji Bydgoskiej, a także
miasta Bydgoszczy i wszystkich jego
mieszkańców.
Witam i pozdrawiam Panie i Panów
parlamentarzystów Woj.
Kujawsko-Pomorskiego.
Serdeczne słowa
powitania i pozdrowienia kieruję do
władz państwowych i samorządowych,
Województwa, z Panem Wojewodą Romualdem
Kosieniakiem, Panią Lucyną Andrysiak –
Przewodniczącą Sejmiku
Kujawsko-Pomorskiego i z Panem
Waldemarem Achramowiczem – Marszałkiem
tegoż Województwa.
Pozdrawiam i witam
władze samorządowe i miejskie
Bydgoszczy, z Panią Felicją Gwincińską –
Przewodniczącą Rady Miasta i Panem
Konstantym Dombrowiczem – Prezydentem
Miasta Bydgoszczy.
Witam Panów Starostów: Bydgoszczy,
Świecia, Sępólna Krajeńskiego i Nakła.
Są z nami
przedstawiciele Dowództwa, Generalicji,
Wojska i Policji z Panem Generałem
Dywizji Zbigniewem Głowienką – Dowódcą
Pomorskiego Okręgu Wojskowego, witam i
pozdrawiam ich bardzo serdecznie wraz z
Kompanią Honorową, która towarzyszy
dzisiejszej Uroczystości.
Słowa powitania i
pozdrowienia kieruję również do
przedstawicieli Nauki, Wyższych Uczelni
Bydgoskich z ich Rektorami oraz do
przedstawicieli środowisk twórczych,
kulturalnych, społecznych, gospodarczych
miasta i województwa.
Pozdrawiam i witam
delegacje Rzemieślników zrzeszonych w
cechach Bydgoskich oraz przedstawicieli
organizacji kombatanckich i harcerzy.
Szczególne słowa
pozdrowienia i powitania kieruję do
delegacji i naszych miłych gości
przybyłych z Wrocławia, a szczególnie do
rodziny Ks. Biskupa Jana Tyrawy.
Z serca pozdrawiam
wszystkich uczestników dzisiejszych
podniosłych uroczystości mieszkańców
Bydgoszczy i okolic zgromadzonych
wewnątrz, ale także na zewnątrz tej
świątyni oraz złączonych z nami za
pośrednictwem radia i telewizji.
Jestem przekonany, że
dzisiejsza historyczna uroczystość
dostarczy nam wszystkim głębokich
przeżyć i stanie się początkiem
budowania jeszcze pełniejszej wspólnoty
duchowej myśli i serc.
Słowo Metropolity Wrocławskiego
Kardynała Henryka Gulbinowicza
Ekscelencjo, Najdostojniejszy Księże
Arcybiskupie, Nuncjuszu Apostolski w
Polsce.
Ekscelencjo, Najdostojniejszy Księże
Arcybiskupie, Metropolito Gnieźnieński,
Gospodarzu pierwszej Metropolii Kościoła
Świętego w granicach Rzeczypospolitej.
Ekscelencjo, Pierwszy Biskupie
ustanowionej przez Papieża Jana Pawła II
Diecezji Bydgoskiej.
Czcigodni Arcypasterze Katolickiej
Polski. Prześwietne Duchowieństwo
diecezjalne i zakonne. Szanowne władze
Państwowe i Samorządowe.
Umiłowani w Panu – Ludu Boży nowej
Diecezji Bydgoszcz.
Doczekaliście, Bracia i Siostry,
upragnionej samodzielności,
doczekaliście swojego Biskupa, a miasto
Bydgoszcz – miasto bogate historią i
osiągnięciami z dziedziny życia
materialnego i duchowego, zostało
podniesione do godności stolicy
biskupstwa.
Ongiś Stolica znaczącego w
Rzeczypospolitej Księstwa Kujawskiego,
od dziś, decyzją Papież Jana Pawła II,
została Stolicą biskupią. Król Kazimierz
Wielki nadał Bydgoszczy prawa miejskie w
roku 1346, a Jan Paweł II uczynił z
Waszego Miasta stolicę duchową całej
Diecezji.
Historycy mówią o znakomitym teologu
polskim z XV w. – Jakubie z Bydgoszczy.
To dzięki jego staraniom Akademia
Krakowska w r. 1450 zaczęła Dominikanów
przyjmować do grona słuchaczów i stopnie
akademickie im nadawać.
Dziś przekroczył progi Waszej Katedry
pierwszy Biskup ogłoszonej Diecezji
Bydgoszcz – też teolog wysokiej rangi,
urodzony i wychowany wśród górniczej
braci, a wykształcony na katolickich
uczelniach w Polsce i za granicą. Od
1988 r. biskup pomocniczy Wrocławia.
Przez 16 lat pracy w Archidiecezji
pełnił odpowiedzialne zadania: wikariusz
generalny Archidiecezji, prepozyt
Kapituły Metropolitalnej, profesor na
Papieskim Wydziale Teologicznym i w
Metropolitalnym Wyższym Seminarium
Duchownym, opiekun kapłanów odbywających
studia w kraju i za granicą, duszpasterz
inteligencji i opiekun Klubów
Inteligencji Katolickiej.
W Episkopacie Polskim zasiadał w
Komisjach ds. kultury i ochrony
dziedzictwa kulturowego oraz jest
członkiem rady programowej KAI.
Za 16-letnią, owocną pracę w
Archidiecezji Wrocławskiej –
staropolskie Bóg zapłać składam i życzę,
by powierzona w Twoje władanie diecezja
Bydgoszcz pisała złotymi zgłoskami,
dzięki Twojej służbie i pracy kapłanów,
historię Kościoła XXI wieku. Wierzę, że
to się uda, jeżeli umacniać będziecie
to, co dobre.
Siej zdrowe ziarno Chrystusowej
Ewangelii, wyrywaj odważnie zło i
grzech. Z miłością Ojca zatroskanego o
rodzinę diecezjalną opatruj i lecz rany,
które zadała ludzka słabość i ułomność.
oddaj się sprawom swej Diecezji całym
sercem i mocami biskupiego ducha. Stań
blisko i odważnie wobec wszystkich spraw
kościelnych, ale i społecznych, bo
obecne czasy tego wymagają.
W oparciu o moje 34 lata biskupiego
posługiwania, dzielę się z Tobą moim
doświadczeniem. Ile razy,
Najdostojniejszy Arcypasterzu, Biskupie
Janie, cum patientia et caritate,
stawałem blisko ludzi potrzebujących i
starałem się im zaradzić, tyle razy było
to dobre posunięcie i Bóg błogosławił.
Ile razy szukałem tego, co łączy, a nie
dzieli, tyle razy przychodziło właściwe
zwycięstwo.
Masz tak piękne zawołanie umieszczone na
herbie biskupim „CRUX AVE, SPES UNICA”
idź w światłach tego hasła i uczyń je
realnym w codziennym trudzie, a o I-szym
Biskupie Bydgoszczy będą dobrze mówić i
pisać. Lękaj się jak diabła, krzywdy
zadanej bliźniemu. Wtedy na drogach
Twojej służby Bogu i ludziom towarzyszyć
Ci będzie codziennie nasza modlitwa i
życzliwość. Życzliwość i modlitwa władz,
inteligencji, ludzi pracy różnych
zawodów, modlitwa młodzieży i dzieci.
Ale najwięcej będą Ciebie wspierać
duchowo Kapłani i ludzie w podeszłym
wieku. Kapłani w każdej Mszy św. i
brewiarzu, a starsi cierpieniami i
ciężarem lat przeżytych.
Proszę Was wszystkich – trwajcie w
jedności wiary i bratniej miłości.
Trwajcie w zjednoczeniu z Waszym
Biskupem i Duchowieństwem, a zbudujecie
piękną wspólnotę diecezjalną na bogatej
historii przodków.
Dostojny nasz Księże Biskupie Janie!
Pozostajesz wśród bogatej świętą
tradycją Bydgoszczy, ale dzięki Twej
internetowej domenie dalej pozostajemy w
bliskości. My przedstawiciele Dolnego
Śląska życzymy Tobie i wszystkim Twoim
Diecezjanom, po Śląsku,
“S z c z ę ś ć B o ż e”.
Homilia Ks. Biskupa
Jana Tyrawy podczas Ingresu
Dzisiejsza
uroczystość jest konsekwencją zdarzeń,
które swój ostatni etap miały 25 marca
br. Wszyscy uczestniczymy w historycznym
momencie tworzenia nowej diecezji,
Diecezji bydgoskiej. Pierwszy jej biskup
obejmuje w niej posługę pasterzowania.
Z czym przychodzi ten biskup do swojej
diecezji? W wymiarze duchowym przychodzi
z przesłaniem, które kilkanaście lat
wcześnie wypisał w swoim herbie: „Ave
Crux, Spes Unica – witaj Krzyżu, jedyna
nadziejo.” Krzyżu, jedyna nadziejo, bądź
pozdrowiony. Słowa te w Wielkim Poście,
który aktualnie przeżywamy, przychodzi
nam częściej kontemplować. Dlaczego
właśnie krzyż? I to akurat dziś? Czy
można nimi podbijać współczesny świat?
Tym bardziej, kiedy słyszymy, że dziś
to, co odwodzi od Boga, to nie tyle
ateizm w jego teoretycznym wydaniu, lecz
właśnie cierpienie, którego symbolem
staje się krzyż. Oczywiście, mamy na
myśli krzyż Chrystusa, a nie narzędzie
tortury i śmierci starożytnego Rzymu,
choć tu granica jest cienka i przebiega
między wiarą i niewiarą. Odpowiedź
negatywna byłaby zakwestionowaniem
całego orędzia Ewangelii, a jej treścią
– jak wiemy – jest sam Chrystus.
Już najwcześniejsze orędzie o zbawieniu
człowieka na pierwszy plan wybija
właśnie krzyż. „Nie chcę znać niczego
więcej – powie św. Paweł – jak Jezusa
Chrystusa i to ukrzyżowanego” (1 Kor 1,
2), „który jest zgorszeniem dla Żydów, a
głupstwem dla pogan” (1 Kor 1, 23). W
przepowiadaniu Ewangelii zależy mu tylko
na jednym, „by nie zniweczyć
Chrystusowego Krzyża” (1 Kor 1, 17).
Czym zatem jest Krzyż Chrystusa? Jest
tajemnicą, ale umysł człowieczy nie był
sobą, gdyby nie podjął próby jej
rozszyfrowania i mało ważne, czy się mu
to powiodło. Tajemnica Krzyża rozpięta
jest między tym, iż jego konieczności
nie da się wywieść oddolnie, a tym, że
zbawienie głoszone przez Chrystusa jest
zbawieniem przez krzyż.
Zatem krzyż jest najpierw znakiem
miłości Boga do człowieka, „nikt nie ma
większej miłości od tej, gdy ktoś życie
swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J
15, 13). Mówi o granicy, do jakiej Bóg
miłuje człowieka; aż po krzyż, aż po
wydanie samego siebie, aż po najwyższą
ofiarę ze swojego życia, z siebie
samego, do końca. Swoim cierpieniem na
krzyżu Chrystus wyraża swoją solidarność
z cierpieniem każdego człowieka.
Ale także krzyż jest znakiem potęgi
wolności człowieka, tej wolności, która
może wynieść człowieka na szczyty
heroizmu, ale też i tej, która Boga może
powiesić na krzyżu. Krzyż Chrystusa – i
w tym wyraża się jego paradoks – stoi na
straży tej wolności. Jest znakiem, że
nawet wówczas, kiedy człowiek próbuje
zamachnąć się na samego Boga, Bóg mu tej
wolności dla ratowania siebie nie
odbiera, już raczej woli zawisnąć na
nim, niż unicestwić człowieka,
odbierając mu jego wolność. Bóg nie chce
zbawiać człowieka, nie chce
uszczęśliwiać człowieka na siłę, wbrew
jego wolności. Krzyż staje się znakiem,
jak Bóg nie odbierając wolności
człowiekowi, czeka z krzyża, aż się
człowiek zreflektuje, zastanowi,
nawróci. Aż powie sobie, zgrzeszyłem.
Krzyż ratuje wolność człowieka i stwarza
przestrzeń dla współpracy, zasługi, ale
też i dla kary. Krzyż ratuje
podmiotowość człowieka. Krzyż ratuje
dialog Boga z człowiekiem, do którego
człowiek został zaproszony.
Krzyż wreszcie odsłania tę tajemnicę
człowieka, o której Chrystus mówił z
krzyża: „odpuść im, bo nie wiedzą, co
czynią” (Łk 23, 24), czy też w
kontekście krzyża, „nie wiecie, o co
prosicie” (Mt 20, 20). W słowach tych
zawiera się jakaś szczególna definicja
człowieka; człowiek to ten, kto nie wie,
nie wie, co czyni i znajduje się w tym
próba usprawiedliwienia człowieka.
Człowiek to ten, kto nie wie, o co
prosi. Buduje sobie taką filozofię
życia, taki obraz życia, które nie
istnieje. Ileż tragedii ludzkich dałoby
się uniknąć, gdyby człowiek uświadamiał
sobie, że życie, którego obraz,
filozofię sobie wymyślił, że takie życie
jest nie do zrealizowania, bo po prostu
takiego życie nie ma. Ta niewiedza
człowieka w świetle krzyża
interpretowana jest nie tylko jako zła
wola, ale jako „nie wie, co czyni”, „nie
wie, o co prosi” i odbierana jako sygnał
SOS, wzywanie Boga i drugiego człowieka
z prośbą o pomoc. Im bardziej człowiek
grzeszy, tym bardziej także daje poznać,
jak uwikłany jest w grzech, który go
zniewala, z którym nie umie sobie
poradzić. Boże miłosierdzie, a Papież
nazwie je w encyklice „Dives in
misericordia, „miłosierną miłością” to
właśnie z krzyża wysyłany ratunek, bo
trzeba ratować skoro „nie wie”, w myśl
nauka św. Pawła: „gdzie jednak wzmógł
się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała
się łaska” (Rz 5, 20).
Jednak największa tajemnica krzyża jako
tajemnicy cierpienia wyraża się w tym,
że Chrystus nigdy nie uprawiał żadnej
apologii krzyża, nie mówił, że ma on
sens, nie tłumaczył go. Wręcz odwrotnie,
gdziekolwiek go spotykał, pomagał,
pocieszał, uzdrawiał, a nawet
wskrzeszał. Ale kiedy przyszła jego
godzina, wziął krzyż i poszedł, i
poniósł go do końca i dlatego właśnie,
że doniósł go do końca, zmartwychwstał,
Bóg wskrzesił Go z martwych. Krzyż
trzeba donieść do końca. Chrześcijaństwo
nie zna innej odpowiedzi na cierpienie i
krzyż. A czy jest w ogóle jakaś inna?
W ostateczności krzyż staje się znakiem
nadziei, bowiem widziany w perspektywie
zmartwychwstania obwieszcza człowiekowi,
że ostatnie słowo nie należy do śmierci,
ale do życia, że ostatnie słowo nie
należy do niesprawiedliwości, lecz do
sprawiedliwości, że ostanie słowo nie
należy do mordercy, lecz do niewinnej
jego ofiary i dlatego warto żyć, jedynie
dlatego warto żyć. W świecie, w którym
sprawiedliwości nie było, nie ma i nigdy
nie będzie, warto żyć. Trzeba go jednak
donieść do końca.
Ta refleksja nad Krzyżem, podjęta
kilkanaście lat temu, dziś, w dniu
Ingresu, otrzymuje nowy aspekt, nowe
dopowiedzenie w postaci Patronów nowo
rodzącej się Diecezji Bydgoskiej: Matki
Bożej Pięknej Miłości, której Koronowany
Obraz znajduje się w tej Czcigodnej
Katedrze i Błogosławionego Michała
Kozala, biskupa-męczennika, który zginął
w czasie drugiej wojny światowej w
obozie koncentracyjnym w Dachau. Ta
podwójność Patronatu to dwa ramiona
Krzyża. Pomiędzy nimi rozpościera się
cała rzeczywistość, dla której warto
żyć: od Pięknej Miłości po szczególny
jej wyraz, jakim jest męczeństwo.
Miłość, która jest największa (1 Kor 13,
13) spośród cnót, która nigdy nie
przeminie, bo jest samym imieniem Boga
(J ) i stąd ostatecznym sensem ludzkiego
życia, więzią wspólnoty Boga z
człowiekiem i pomiędzy ludźmi. Ta miłość
w wymiarze ziemskim otrzymuje niekiedy
najwyższą formę urzeczywistnienia: „nikt
nie ma większej miłości nad tę, gdy ktoś
życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”
(J 15, 13). Jednym z nich, który takiej
miłości został poddany, który takiej
miłości złożył świadectwo, był Bł.
Michał Kozal. Czyśmy się kiedykolwiek
zastanawiali nad tym, co się musi stać w
człowieku, który świadomie i dobrowolnie
gotów jest oddać swoje życie w obronie
wiary, godności, życia drugiego
człowieka. Czyśmy się już nad tym
zastanawiali, co się musi w nim stać?
Życie każdego z nas rozpięte jest
pomiędzy dwoma ramionami Krzyża.
Pomiędzy miłością, na której buduje się
największe dobro, a miłością heroiczną,
miłością męczeńską. W tym rozpięciu
każdy z nas ma swoje miejsce, które
niekoniecznie sam sobie obiera, ale nie
to jest najważniejsze. Najważniejsze
jest to, aby je podjął, nie zaparł się
go, nie zdradził, przyjął jako wyraz
woli Bożej, którą należy spełnić do
końca, bo na to został posłany na ten
świat, tak jak wolę Bożą spełnił do
końca Chrystus. Nie zawsze jest ona
zrozumiała, nie zawsze Bóg się z niej
chce wytłumaczyć, nie dlatego że nie
jest do dyspozycji człowieka, ale
dlatego, że człowiek jest za mało
pojemny, aby mógł ją zrozumieć i dlatego
Bóg żąda zaufania z tym przekonaniem, że
na pewno doprowadzi do „ziemi
obiecanej”.
Jakie jest miejsce rozwijającej dziś do
lotu swoje skrzydła diecezji bydgoskiej?
To miejsce wyznacza przede wszystkim
czas, który określa samoświadość
Kościoła. Czas Kościoła powszechnego,
czas Soboru Watykańskiego II i
doświadczenia okresu posoborowego. Jest
to jednocześnie czas Kościoła w naszej
Ojczyźnie, Kościoła obecnego w Niej od
ponad tysiąca lat, czas Ojczyzny, która
przeżywa dziś jakże boleśnie swoją
transformację, ale i z nadzieją, że Bóg
nie opuści i doda mocy ku uzdrowieniu.
Tak rozumiany czas stawia przed rodzącą
się Diecezją wyzwania, które chce
podjąć. Wyzwania te, jak już
wspomnieliśmy kreśli najpierw Soborów
Watykański II, nauczanie Kościoła
postanowieniami Synodów, Piotr naszych
dni Jan Paweł II, ale też Kościół w
Polsce, który stara się ukonkretnić na
miarę potrzeb i zadań wielkie przesłanie
Kościoła powszechnego.
Wielki Jubileusz chrześcijaństwa, jaki
przeżywaliśmy w roku 2000 postawił przed
nami jedno wielkie wyzwanie, jako
szczególny program dla całego Kościoła,
powołanie do świętości. Jest to
powołanie do takiego kształtowania
naszej codzienności, która realizowana
jest na miarę naszej codziennej modlitwy
„Ojcze nasz”, na miarę „Wyznania wiary”,
„Ośmiu błogosławieństw”, „Dziesięciu
przykazań”, na miarę miłości Boga i
bliźniego.
To powołanie do świętości trzeba nam
wszystkim podjąć, ukonkretnić i
systematycznie realizować. To
ukonkretnianie może mieć różne formy i
sposoby, jednakże Diecezja Bydgoska nie
narodziła się z próżni, tu był i działał
Kościół w ramach Diecezji i Metropolii
Gnieźnieńskiej tworząc swoją długą i
bogatą tradycję. Do tej tradycji trzeba
nam nawiązać, kontynuować i ją rozwijać.
Wiem, że w kształtowaniu tożsamości
Kościoła gnieźnieńskiego bardzo mocno
akcentowano miejsce świeckich, laikatu w
Kościele, katechezę dorosłych jako jedną
z form nowej ewangelizacji. Jest to
trafne i słuszne, bowiem jedynie w
swoich świeckich Kościół może być obecny
w świecie i w nim wypełniać swoją misję,
dla której został ustanowiony. To
właśnie z tej obecności Kościoła w
świecie poprzez świeckich zrodziła się
kultura chrześcijańska, która legła u
podstaw kultury europejskiej, tej
wielkiej kultury Europy, która poprzez
wieki przewodziła i do dzisiejszego dnia
przewodzi światu. Religia, która nie
przeobraża się w kulturę – powie Jan
Paweł II – jest religią nie do końca
przeżywaną, nie do końca przemyślaną.
Poprzez katechezę dla dorosłych, tę
formę nowej ewangelizacji będziemy
starali się przemyśleć i przeżyć
chrześcijaństwo do końca.
Katecheza dla dorosłych powinna nam
odsłonić wielkość zadań i misji rodziny.
Dziś rodzina powinna stać się
przedmiotem wielkiej troski Kościoła i
Państwa, bowiem w niej tkwi ich
przyszłość: przyszłość Kościoła i
narodu. Dziś na rodzinę trzeba popatrzeć
szeroko i głęboko, również w pryzmacie
konfliktu pokoleń, wychowania dzieci i
młodzieży, opieki nad starszymi, chorymi
i samotnymi. Rodzina wymaga dziś
szczególnej opieki i pomocy, zatem
niechby stała się szczególnym obiektem
troski kościelnej Caristas na równi z
chorymi i samotnymi. Działalność
kościelnej Caritas musi dotrzeć do
każdej parafii.
Wielkim wyzwaniem staje się
duszpasterstwo młodzieży aż po
duszpasterstwo młodzieży akademickiej,
jej chrześcijańska inicjacja, ale także
przygotowanie do życia w rodzinie i w
społeczeństwie. Przygotowanie elit
społecznych, ich pielęgnacja i
nieustanny rozwój, które poprowadzą
społeczeństwo ku wartościom duchowych,
intelektualnych jest nakazem chwili,
zadaniem Kościoła i Państwa.
Społeczeństwo demokratyczne jest mocne i
zdrowe jedynie wówczas, kiedy dokonuje
się jego permanentna edukacja, w
przeciwnym razie demokracja wystawiona
zostaje na łup manipulacji, populizmu i
demagogii, a bez wartości duchowych
przemienia się w kolejny system
totalitarny.
W tym miejscu raz jeszcze powraca
wielkie zadanie katechezy dla dorosłych,
ale w szczególnym aspekcie; poznania i
realizacji katolickiej nauki społecznej,
co powinno stać się przedmiotem troski
Akcji Katolickiej. Ileż na tym polu jest
do zrobienia: zapoznanie siebie i
społeczeństwa z papieskimi encyklikami,
adhortacjami, listami, przemówieniami,
chociażby z pielgrzymek Papieża Jana
Pawła II do Polski. Dzieło Papieża Jana
Pawła II, trzeciego co do długości
pontyfikatu w Kościele, stoi przed nami
dopiero do odkrycie i byłoby grzechem
nie do odpuszczenia, gdybyśmy go nie
odkrywali. Jest ono wyzwaniem na
początku nowego stulecia i tysiąclecia.
Aby te wszystkie wyzwania móc pomyślnie
realizować, przed Kościołem bydgoskim
rodzi się zadanie troski o
duchowieństwo, o nowe powołanie, ale też
właściwe przygotowanie i permanentna
edukacja, która uwrażliwi przede
wszystkim na liturgię, jej sprawowanie,
która rodzi wiarę i ją pielęgnuje.
Fenomenem polskiego duszpasterstwa
pozostaje troska o konfesjonał,
Wieczyste Adoracje, której nie wolno
zaniechać. Pogłębianie życie duchowego
osobistego, jak i wiernych przez
uczestnictwo w liturgii, katechezie, w
ruchach, grupach modlitewnych, poprzez
lekturę Pisma św. niech się stanie
wielką troską duszpasterską
duchowieństwa bydgoskiego. Niech też
swoje miejsce zajmą w nim osoby zakonne,
poświęcone życiu konsekrowanemu dla
wspólnego dzieła i misji, i wspólnego
uświęcania.
Kościół bydgoski, aby mógł spełnić te
zadania, będzie musiał dokonać rozbudowy
swojej bazy gospodarczych, w których
pomieści diecezjalne instytucje i
stworzy miejsca spotkań dla kształcenia,
dyskusji i rozwoju ruchów, zrzeszeń i
stowarzyszeń. Liczę w tym miejscu na
zrozumienie nie tylko ze strony wiernych
diecezjan, ale także ze strony Władz
Świeckich wszelkich dziedzin i szczebli.
Władz, które tak radośnie i życzliwie
przyjęły wiadomość i utworzeniu Diecezji
Bydgoskiej i jej pierwszego biskupa, za
co już w tym miejscu bardzo serdecznie
dziękuję.
Niech mi wolno będzie w tym miejscu
podziękować także obecnemu pośród nas
Księdzu Kardynałowi Henrykowi
Gulbinowiczowi, pod którego opieką
wychowywałem się i wzrastałem przez
ponad 28 lat, a zatem przez prawie całe
moje kapłańskie życie. Eminencjo, Księże
Kardynale proszę przyjąć te
podziękowania jako wyraz wdzięczności za
to wszelkie dobro, które mogłem wynieść
z Archidiecezji Wrocławskiej i przynieść
tu do Bydgoszczy, oby jeszcze bardziej
owocowało.
W tym miejscu niech mi wolno będzie
prosić Księdza Metropolitę
Gnieźnieńskiego, Henryka Muszyńskiego o
wspieranie mnie swoim doświadczeniem w
pracy duszpasterskiej. Przy tej okazji
bardzo serdecznie dziękuję Waszej
Ekscelencji za takie przygotowanie
Bydgoszczy, że od zaraz Diecezja
bydgoska może rozpocząć swoją
działalność z bardzo wysokiego pułapu.
Dziękuję też i za to, że przez jakiś
czas klerycy diecezji bydgoskiej będą
mogli kształcić się w Seminarium w
Gnieźnie, korzystając z jego bogatego
doświadczenia.
Ekscelencjo, Najdostojniejszy Księże
Arcybiskupie, Nuncjuszu Apostolskie w
Polsce, bardzo serdecznie dziękuję za
obecność i niech mi wolno będzie prosić,
aby Wasza Ekscelencja przekazał
Papieżowi tę radosną wieść, że Diecezja
z wielkim entuzjazmem przyjęła wiadomość
o utworzeniu nowej diecezji w Bydgoszczy
i wyraża za to swoją wdzięczność, że
Diecezja Bydgoska dziś budzi się do
życia, aby użyć tego wiosennego
porównania i Jego Świątobliwość, Piotra
naszych dni, Jana Pawła II prosi
pokornie i usilnie o Apostolskie
błogosławieństwa, aby mogła przynieść
stokrotny plon.
Bóg zapłać!
Słowo pozdrowienia
J.E. ks. Arcybiskupa Józefa Kowalczyka
Nuncjusza Apostolskiego w PolsceDrodzy Bracia i Siostry!
Uczestniczymy dziś w niezwykłej
uroczystości. Ojciec Święty Jan Paweł II
– jak wam wiadomo – w duchu pasterskiej
troski o Kościół, który jest w Polsce,
realizując założenia bulli Totus Tuus
Poloniae populus z 1992 roku, ustanowił
w dniu 24 lutego br. Diecezję Bydgoską.
W jej skład wchodzą: 12 dekanatów
archidiecezji gnieźnieńskiej, 3 dekanaty
diecezji pelplińskiej i jeden dekanat
diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.
Podstawową ideą nowego podziału
administracyjnego Kościoła, który jest w
Polsce, było zbliżenie biskupów do
wiernych poprzez znaczne ograniczenie
wielkości terytorialnej poszczególnych
diecezji, aby biskup jako pasterz
diecezji był w stanie utrzymać
rzeczywisty bezpośredni kontakt z
poszczególnymi parafiami i ludem Bożym
całej diecezji. Dnia 25 bm. weszły w
życie także postanowienia Dekretu
wykonawczego wydanego w związku z
powstaniem diecezji bydgoskiej, a biskup
Jan Tyrawa – pierwszy biskup tej nowej
diecezji – staje się pełnoprawnym
pasterzem i duchowym przewodnikiem. Z
radością uczestniczymy w tej
uroczystości, a także w historycznym
wydarzeniu, jakie wpisuje się w dzieje
miasta Bydgoszczy, które nawiedził
Ojciec Święty w dniu 7 czerwca 1999.
Zanim skieruję słowo życzeń pod adresem
nowego biskupa, pozwólcie, ze złożę
wyrazy uznania i podziękowania Ks.
Arcybiskupowi Henrykowi Muszyńskiemu za
jego dotychczasową troskę duszpasterską
o miasto Bydgoszcz i duży wkład w
powstanie nowej diecezji. Księdzu
Kardynałowi Henrykowi Gulbinowiczowi,
metropolicie wrocławskiemu, składam
podziękowanie za dar Kościoła
Wrocławskiego dla nowej diecezji w
osobie pierwszego jej biskupa Jana
Tyrawy, dotychczasowego biskupa
pomocniczego archidiecezji wrocławskiej,
zaś biskupom diecezji: pelplińskiej i
koszalińsko-kołobrzeskieiza te dekanaty,
które weszły w skład diecezji
bydgoskiej.
Księże Biskupie Janie!
Pan czasu i wieczności prowadził Cię
przedziwną drogą powołania ludzkiego,
kapłańskiego i biskupiego do tej
posługi, którą dzisiaj jako pierwszy
biskup nowej diecezji bydgoskiej
rozpoczynasz. Przychodzisz tu z Dolnego
Śląska, gdzie odkrywałeś swoje powołanie
kapłańskie uwieńczone święceniami w 1973
roku, a później sakrą biskupią w 1988r.
Kształtowałeś swój umysł i wzrastałeś
duchowo w seminarium wrocławskim, a
później pełniąc wieloraką posługę w tej
zacnej archidiecezji jak duszpasterz i
wykładowca w Papieskim Wydziale
Teologicznym. Pracowałeś też w
strukturach administracyjnych kurii. Nie
są Ci obce środowiska młodzieży,
szczególnie studenckiej. Blisko
współpracowałeś również z ludźmi nauki i
kultury.
Twoje związki z Bydgoszczą sięgają lat
służby wojskowej podczas seminaryjnej
formacji, kiedy to kilka razy
przyjeżdżałeś na poligon w okolice
Bydgoszczy. Któż mógł przypuszczać w
owym czasie, że Opatrzność Boża
przyprowadzi Cię tutaj i powierzy Ci
misję pierwszego biskupa diecezjalnego
tej nowej diecezji.
Przychodzisz tu z wiarą, miłością i
nadzieją która wyraża się w Twoim
biskupim zawołaniu: Crux ave spes mea
unica – Witaj krzyżu, jedyna moja
nadziejo. W tym haśle zawierasz zapewne
program swojej posługi biskupiej, która
niewątpliwie będzie także nawiązaniem do
pamiętnego apelu Ojca Świętego
wypowiedzianego w Zakopanem podczas
pielgrzymki do Ojczyzny w dniu 6 czerwca
1997 roku: „Umiłowani bracia i siostry,
nie wstydźcie się krzyża. Starajcie się
na co dzień podejmować krzyż i
odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie
krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże
było obrażane w waszych sercach, w życiu
społecznym czy rodzinnym. Dziękujemy
Bożej Opatrzności za to, że krzyż
powrócił do szkół, urzędów publicznych,
szpitali. Niech on tam pozostanie! Niech
przypomina nam o miłości Boga do
człowieka, która w krzyżu znalazła swój
najgłębszy wyraz.”
Jakże wymownie brzmią te słowa w
Bydgoszczy, w piątą niedzielę wielkiego
postu i w dniu Twojego ingresu do
katedry bydgoskiej. W duchu tych słów
papieskich, jak również słów
wypowiedzianych w homilii w Bydgoszczy w
1999 roku, składamy Ci najlepsze
życzenia na wierną posługę ludowi bożemu
nowej diecezji bydgoskiej, której
stajesz się przewodnikiem na drogach
pielgrzymowania do wiecznych
przeznaczeń. Szczęść Ci Boże w
apostolskiej posłudze.
Słowo wygłoszone
przez Księdza Arcybiskupa Henryka
MuszyńskiegoKiedy 12 lat temu, z woli i posłania
Ojca Świętego Jana Pawła II, objąłem
posługę w Świętowojciechowej
Archidiecezji Gnieźnieńskiej,
w Bydgoszczy rezydował śp. Ks. Bp Jan
Nowak. Sprawował swą posługę jako
Wikariusz Biskupi do roku 1996. Po jego
przeniesieniu na urząd biskupa
diecezjalnego do Siedlec, postanowiłem
w sposób pełniejszy zaangażować się
w posługę duszpasterską, która trwała do
obchodzonej w ubiegłym tygodniu
uroczystości Zwiastowania Pańskiego, tj.
do 25 marca obecnego roku. Czas posługi
w Bydgoszczy poczytuję sobie za
szczególny dar i łaskę.
Przeżyliśmy wspólnie wiele pięknych
i podniosłych chwil, jak:
– podniesienie czcigodnej bydgoskiej
Fary do godności Kolegiaty. Widomym
znakiem Kolegiaty stała się erygowana
przeze mnie Kapituła Bydgoska;
– podniosły Jubileusz 500-lecia Fary;
– Wielki Jubileusz 2000-lecia
chrześcijaństwa i 1000-lecia
świętowojciechowej Archidiecezji,
utrwalony w brązowych drzwiach
dzisiejszej Katedry;
– pielgrzymka Ojca św. Jana Pawła II do
Bydgoszczy, w dniu 7 czerwca 1999 r.
i beatyfikacja aż 8 kapłanów, wśród
których znaleźli się również księża
związani z Bydgoszczą, mianowicie: Ks.
Bp Michał Kozal – magister martyrum, Ks.
Franciszek Dachtera, Ks. Władysław
Demski i Ks. Antoni Świadek. Pamiątkami
po tym wydarzeniu są: papieskie korony
umieszczone przez Jana Pawła II na
obrazie Matki Bożej Pięknej Miłości,
Sanktuarium Nowych Męczenników na
Wyżynach oraz Szkoła – Pomnik Jana
Pawła II, która powinna spełniać ważną
funkcję, jako ośrodek edukacji i kultury
katolickiej, tak bardzo dziś potrzebny;
– uwieńczeniem całego ciągu radosnych
chwil było wyniesienie Sanktuarium
i Kolegiaty do rangi Konkatedry.
Zrobiłem wszystko, co było w moich
kompetencjach, tak dalece, jak sięgała
moja władza. Pozostawało jednak ciągle
pragnienie Bydgoszczan, aby ich miasto
stało się stolicą diecezji i siedzibą
biskupa diecezjalnego.
Dzisiaj pragnienia te, dzięki decyzji
Ojca św. Jana Pawła II, stały się
rzeczywistością. Przyjmujemy tę decyzję
w duchu wiary, z głębokim przekonaniem,
że dobrze przysłuży się ona do
pogłębienia i ożywienia wiary oraz do
duchowej odnowy, większej solidarności
poszczególnych grup i środowisk
społecznych oraz realizacji nowych
inicjatyw dla dobra wspólnego
mieszkańców Bydgoszczy.
W tym względzie, Drogi Księże Biskupie
Janie, jest jeszcze ogromnie dużo do
zrobienia. Jestem jednak bardzo daleki
od dawania rad czy wskazań mojemu
Czcigodnemu Następcy. Raczej pragnę Go
utwierdzić w przekonaniu, że znajdzie
tutaj gorliwych i oddanych
współpracowników w swoich kapłanach,
a także wiele środowisk wiernych
świeckich, szczerze zaangażowanych
w dzieło duchowej i religijnej odnowy.
Życzę, by Ci się udało nie tylko
kontynuować, ale także dopełnić
i poprawić to wszystko, czego mi się nie
udało zrobić.
Jestem także spokojny, że pierwszy
Biskup Bydgoski, który w swoim herbie
umieścił słowa: Ave Crux – spes unica,
Witaj Krzyżu – jedyna nadziejo, zadba
także o to, by doczekało się realizacji
piękne dzieło bydgoskiej Drogi Krzyżowej
w Dolinie Śmierci w Fordonie.
Polecam Ks. Biskupa i nową, tak bardzo
mi drogą Diecezję Bydgoską, trosce
i opiece Matki Bożej Pięknej Miłości
i bł. Biskupa Michała Kozala – Patronów
Diecezji i proszę, aby wzrastała ona
każdego dnia w budowaniu żywego Kościoła
na chwałę Boga i pożytek ludzi.
Życzenia Wojewody
Kujawsko – pomorskiego Pana Romualda
Kosieniaka
Wasza Eminencjo
Księże Kardynale, Wasza Ekscelencjo Ks.
Arcybiskupie Nuncjuszu, Wasze
Ekscelencje, a przede wszystkim pierwszy
historyczny księże Biskupie Bydgoski.
Jest dla mnie wielkim zaszczytem że
dzisiaj, w tym historycznym dla miasta i
regionu dniu, w tym historycznym
miejscu, mogę złożyć na ręce księdza
Biskupa serdeczne gratulacje i życzenia.
Księże ordynariuszu gratuluję obcięcia
posługi biskupiej nad diecezją bydgoską,
diecezją, w której żyją i mieszkają
mądrzy i pracowici a przede wszystkim
pracowici ludzie.
Życzę Waszej Ekscelencji, by w tej
świątyni, w której zbierają się liczni
wierni, ludzie kultury, ludzie nauki,
samorządowcy, pracownicy administracji
rządowej, a także parlamentarzyści,
politycy, wszyscy ci , którzy słuchają,
zmienili się na tych, którzy słyszą.
Życzę, by patroni tej świątyni Św.
Mikołaj i Św. Marcin, towarzyszyli
zawsze i wszędzie w każdym miejscu na
drodze księdza Biskupa, by ci święci,
patroni tej świątyni spowodowali, by
Wasza Ekscelencja, osiągnęła zamierzony
cel, by nie zabrakło zdrowia i sił, tak,
żeby wszyscy mogli się cieszyć owocem
tej trudnej ale przecież tak bardzo
potrzebnej pracy.
Wasza Ekscelencjo, proszę o przyjęcie
obrazu namalowanego w dawnych latach,
ale obrazu tej świątyni, Fary
Bydgoskiej, która była nie tylko
świadectwem wiary, ale również
świadectwem polskości.
Wszystkiego najlepszego.
Życzenia Prezydenta
Bydgoszczy Pana Konstantego Dombrowicza
Witam Waszą Ekscelencję Biskupa
Ordynariusza, witam w prastarej Farze,
dziś już Katedrze.
Bydgoszcz to wiekowe miasto. Miasto
wiekowych tradycji i bogatej historii.
Zdawać by się mogło, że przez 658 lat
spotkało ja już tak wiele, że spotkało
ją wszystko.
Dziś jednak ten stary gród przeżywa
wydarzenie, którego próżno szukać na
kartach kronik i historycznych
przekazów. Papież Jan Paweł II, kierując
się dobrem wiernych, na mocy bulli
“Totus Tuus Poloniae Populus”, ustanowił
nową, budgoską diecezję.
To początek historii, kolejnego jej
etapu, który zapisze – bardzo w to
wierzę – niezwykle wartościowe, cfenne i
pełne duchowego wzrostu, obszerne
rozdziały bydgoskich dziejów.
Są takie chwile, które przeżywa się
tylko raz. Trudno wówczas wyrazić
refleksje i emocje. Choć tak podniosły i
uroczysty to moment, na myśl przychodzą
mi trzy najprostsze słowa: dziękuję,
ufam, proszę.
Dziękuje
- nade wszystko Bożej Opatrzności, za
Łaskę jaką darzy wszystkich członków
nowej diecezji,
- Jego Świętobliwości Ojcu Świętemu, za
godność, jakiej pozwolił nam dostąpić,
- dziękuję Waszej Ekscelencji Księdzu
Arcybiskupowi Henrykowi Muszyńskiemu za
duchową opiekę i skuteczne starania o
powołanie diecezji bydgoskiej,
- i Waszej Ekscelencji Księdzu
Biskupowi, za podjęcie tej niełatwej
misji.
UFAM
- że skupiona wokół Bydgoszczy diecezja
rozwijać się będzie jako silny filar
Kościoła w Polsce,
- że radosne wzruszenia, które dziś
ściskają serca, będą nie tylko
chwilowym, emocjonalnym uniesieniem,
lecz przerodzą się w żywą chęć
współuczestnictwa w zapoczątkowanym
dziele.
i PROSZĘ
- o ojcowską dłoń i duchowe przywództwo
w naszej ziemskiej wędrówce. Proszę, by
nowy dom Waszej Ekscelencji, tu w
Bydgoszczy, był zawsze pełen wiary i
miłości, zaś nade wszystko nadziei. Tej
płynącej z Krzyża. Tej, o której
przypominać nam będzie dewiza
pasterskiego posługiwaniu: “Witaj
Krzyżu, jedyna nadziejo”.
Wielce szanowny
Księże Biskupie Ordynariuszu
Decyzja Ojca Świętego to dla nas
wyróżnienie i wyraz szczególnej troski,
którą okazał już podczas pamiętnej
wizyty apostolskiej w Bydgoszczy.
Wdzięczny za ten cenny dar, deklaruję
wolę wspierania apostolskiej misji
Waszej Ekscelencji przez władze miasta.
W imieniu własnym i mieszkańców
Bydgoszczy przegnę życzyć Waszej
Ekscelencji wielu Łask Bożych.
Nieustająca opieka Matki Bożej Pięknej
Miłości oraz wstawiennictwo
błogosławionego biskupa Michała Kozala,
nich będą pomocą i drogowskazem na
pasterskiej, pielgrzymiej drodze. Drodze
pełnej trudu i niepewności, prowadzącej
jednak do lepszego poznania i
zrozumienia odwiecznych prawd wiary.
Bydgoszcz to wiekowe miasto, zdawać by
się mogło, że przeżyła już tak wiele.
Dziś jednak, jako siedziba Diecezji,
rozpoczyna nowy etap historii,
rozpoczynamy go wszyscy.
Szczęść Boże Księże Biskupie!
|
|
 |
 |
 |
|
|